poniedziałek, 9 listopada 2015

Raspberry latte


Sezon na malinki zakończony! Co powiecie na malinowe latte?

Poniedziałek niemalże za nami, jak tu sobie zafundować chwilę przyjemności? Proponuję kubek dobrego malinowego latte do tego kocyk i ulubiona książka albo "Na Wspólnej" - kto jak woli ;-)!

Malina i kawa zadawałoby się, że nie jest to najlepsze połączenie, a jednak! 

Dawniej rzadko piłam kawę, teraz dołączyłam do grona tych, co piją ją codziennie. Praca robi z ludzi kawomaniaków. Ostatnio zaczęłam sobie tę kawę urozmaicać... Tylko uwaga, to uzależnia!

W Starbucks kupiłam malinowy syrop do kawy, żeby móc malinowe latte przyrządzać w domu lub w pracy. 

Malinowe latte


Co potrzebujemy?

Kubek i ekspres do kawy. Jeśli nie mamy ekspresu w domu to wystarczy zwykły spieniacz do mleka.

Składniki:
  • małe espresso (może być zaparzone w ekspresie lub po prostu parzymy mocną kawę),
  • 3 łyżeczki malinowego syropu ze Starbucks,
  • szklanka ulubionego mleka,
  • posypka czekoladowa.
Mleko spieniamy w ekspresie lub podgrzewamy w garnku i spieniamy za pomocą ręcznego spieniacza. Na dno kubka wlewamy syrop, na to spienione mleko i do tego na sam koniec wlewamy nasze espresso. Wierz kawy posypujemy czekoladową posypką i gotowe!




Share:  

2 komentarze:

  1. piłabym! uwielbiam kawę :)
    pozdrawiam!

    klaudr.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Super wpis, czekam na więcej. Kom za kom? Obs na obs?
    Zerknij na mój blok, pokazałam tam jak zdobyć darmowe kosmetyki, jeżeli jesteś blogerką.

    OdpowiedzUsuń

A Ty?! Co o tym myślisz? - napisz :-)