niedziela, 4 października 2015

,

Paznokcie hybrydowe w domu


Nie ukrywam, że do manicure hybrydowego byłam nastawiona dość sceptycznie. Kiedyś robiłam bardzo intensywnie manicure żelowy, co bardzo osłabiło płytkę i moje paznokcie dochodziły do siebie miesiącami, a nawet latami. Jak hybryda wchodziła do polskich salonów kosmetycznych nie była nią zainteresowana, do czasu mojego ślubu. 

Koleżanka mi powiedziała, że jak zaczniesz robić hybrydę to nie będziesz chciała przestać - coś w tym jest. 

Jakie są plus i minusy takiego manicure?

Zalety:
  • wygoda - nie musimy malować paznokci co dwa - trzy dni;
  • trwałość - odpryski bye bye;
  • paznokcie pięknie się błyszczą i kolor nie blaknie;
  • manicure powoduje, że płytka jest twardsza;
  • w przeciwieństwie do metody żelowej nie niszczy w takim stopniu paznokci.
Wady:
  • przesuszone i zniszczone paznokcie;
  • zmiana paznokci co 2 - 3 tygodnie;
  • monotonność koloru przez okres noszenia hybrydy;
  • ciężko samodzielnie ściągnąć hybrydę;
  • cena.
Hybryda to połączenie zwykłego lakieru do paznokci z żelem. Teraz pojawia się pytanie czy taki manicure możemy wykonać w domku? Oczywiście, że tak. Potrzeba nam przede wszystkim całego sprzętu, w tym lampy, która utwardzi hybrydę. Taki zestaw wraz z lampą, acetonem, lakierem, bazą, topem oraz pilnikami z bloczkiem polerskim możemy kupić w granicach 200 - 250 PLN. Przykładowo taki zestaw kupimy tu. Do domowego manicure, często są wykorzystywane kosmetyki marki Semilac, na których łatwo się pracuje.

Do zrobienia hybrydy w domu potrzeba nam jeszcze czasu i wytrwałości. Początkowo chciałam się zabrać za robienie paznokcie hybrydowych w domu, ale stanęło na tym, że korzystałam z grzeczności mojej koleżanki :D. Teraz ściągnęłam hybrydę, żeby paznokcie przede wszystkim odpoczęły i dodatkowo mam do przetestowania odżywkę i lakiery do paznokci.

Poniżej mała instrukcja domowej hybrydy.



1. Paznokcie należy zmatowić bloczkiem polerskim i następnie przemyć spirytusem salicylowym, który odtłuści płytkę.


 2. Na paznokcie nakładamy najcieńszą warstwę bazy Semilac i wkładamy dłoń do lampy na 130 sekund.

 
   3. Na bazę nakładamy dwie warstwy lakieru. Najpierw pierwsza warstwa lakieru i wkładamy dłoń do lampy na 130 sekund. Później malujemy drugą warstwę lakieru i wkładamy do lampy na 130 sekund.


4. Ostatnią warstwą jaką nakładamy na paznokcie jest top. Po jego nałożeniu dłoń wędruje do lampy na 2 x 130 sekund.

5. Paznokcie przecieramy spirytusem salicylowym i gotowe!



A co trzeba zrobić żeby ściągnąć hybrydę na dobre lub zrobić nowy manicure? 

Wacik nasączamy acetonem, nakładamy na palec i zawijamy folią aluminiową. Paznokcie w folii trzymamy 15 minut. Następnie za pomocą drewnianego patyczka drapiemy warstwę lakieru. Paznokcie polerujemy bloczkiem i zaczynamy manicure od początku.


Share:  

3 komentarze:

  1. Ja tez uzależniłam się od hybryd Semilac, mają śliczne kolorki i jakość też jest super. Kiedyś na początku mojej przygody z hybrydami kosmetyczka zrobiła mi manicure jakąś inną firmą i nie byłam zadowolona. Przez to na jakiś czas dałam sobie spokój z hybrydami, aż postanowiłam spróbować sama. Teraz nie wyobrażam sobie innego manicure :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja odkąd spróbowałam hybryd (używam semilaców) to nie wyobrażam sobie innych paznokci :) dlatego rozumiem uzależnienie od hybryd bardzo dobrze ^^

    OdpowiedzUsuń

A Ty?! Co o tym myślisz? - napisz :-)