wtorek, 11 listopada 2014

O mnie


Trochę taki nietypowy post, bo w całości będzie poświęcony mojej osobie, o tym jaka jestem, o czym marzę, a czego nie znoszę. Bloga prowadzę ponad trzy lata i chcę żebyśmy się lepiej poznali :-).

O mnie

Jak jestem? Nie jest łatwo pisać o sobie i definiować się jakim się jest, ale ja spróbuję Myślę, że dobrze znam siebie i znam swoje mocne, jak i słabe strony. Należę do osób, które są bardzo zdystansowane do siebie, nie wpływa na mnie opinia innych o mnie i staram się nie przejmować krytyką. Zawsze sobie powtarzam, że znam siebie, wiem na co mnie stać i to ja wiem jaka jestem, a nie ktoś inny. 

Lubię dobrze wyglądać, ale nie przywiązuje zbyt dużej uwagi do tego jak wyglądam, szkoda mi na to czasu. Jestem bardzo tolerancyjna i dużo rzeczy jestem w stanie zaakceptować. Mówię sobie, jeśli dla kogoś jest to okey, to dla mnie też.

Jestem osobą wesołą i dowcipną lubię towarzystwo innych, bo wtedy czuję się jak ryba w wodzie. Nienawidzę samotności, choć uważam, że czasem trzeba pobyć sam na sam ze sobą. Mam do siebie podejście takie duchowe, zależy mi na bliższym poznaniu siebie, swoich potrzeb. Zdarza mi się dość często, że przekładam swoje potrzeby nad potrzeby innych. Potrafię zrobić wszystko dookoła, a na końcu jestem ja i moje potrzeby. Rzadko myślę o sobie w pierwszej kolejności, raczej skupiam się na bliskich i otoczeniu. 

Jestem bardzo wrażliwa i przejmuję się wszystkim, co jest wokół mnie, a to wpływa na funkcjonowanie mojego organizmu. Potrafię przejmować się pół dnia tym, że wracając do domu widziałam umierającego ptaszka. Brakuje mi takiego zdrowego dystansu do życia.

Żyję w biegu....mam tysiące pomysłów w głowie, które przez brak czasu nie jestem w stanie zrealizować, co mnie bardzo boli. Czas leci tak szybko, że boję się, że obudzę się mając 50 lat i stwierdzę, że tak mało zrobiłam dla siebie, że tak mało zrobiłam, żeby być w 100% szczęśliwą. Z wiekiem człowiek się zmienia i ja chyba też :-). Na co dzień pracuję w biurze, jak kiedyś ktoś trzy lata temu chciałby mnie posadzić w jednym miejscu na co najmniej 8 godzin powiedziałabym mu, że to niemożliwe....po latach wyszło, że jednak możliwe hehe :-). 

O czym marzę? Marzę, żeby moje życie wyhamowało, żebym miała więcej czasu zastanowić się nad tym co robię, co chciałabym robić i żebym mogła rozkoszować się i przeżywać każdą z chwil. Marzy mi się własna cukiernia, która wypełniona byłaby motylkami. Piekłabym całymi dniami ciasta, których zapach unosiłby się w powietrzu. Chciałabym stworzyć miejsce, w którym każdy kto przyjdzie czułby się dobrze niezależnie od nastroju, takie tam moje marzenia... Wierzę, że w życiu wszystko jest możliwie i na starość swoja cukiernia, brzmi całkiem fajnie!


O tym, co lubię a czego nie znoszę

Ciężko jest mi wymienić co lubię, bo chyba bardziej skupiam się na tym czego nie lubię niż lubię. Zacznę od tego, że bardzo lubię zwierzęta, które właściwie traktuje na równi z ludźmi. Na szczęście to my decydujemy o tym, ile dana istota będzie dla nas znaczyć.

Lubię idąc po ulicy obserwować otoczenia, twarze ludzi, których mijam, czuć ich zapach i patrzeć tak dalej niż tu i teraz. 

Co jeszcze lubię? Hm...lubię gotować, a właściwie piec torty, ciasta, ciasteczka. Wpływa to kojąco na moje nerwy. Relaksuje się w kuchni, odpręża mnie to. Jest to takie zajęcie, w które musisz włożyć 100% siebie, żeby wyszło coś wyjątkowego - to mi się podoba. Uwielbiam gotować, ale gorzej jest z jedzeniem :-). Chociaż mam swoje ulubione potrawy. Kocham krupnik, rosołek i słodycze! Lubię zdrową kuchnię.



Cenię sobie niezależność i nie znoszę być zależna od kogoś czy czegoś.

Nienawidzę spać, uważam, że to strata czasu. Na co dzień bardzo mało sypiam, robię to bo muszę. Marzy mi się taki docelowy model, w którym jedną noc w tygodniu nie przesypiam i mimo to, funkcjonuję tak jak zawsze :D. Dzięki temu zyskałabym czas, w którym robię to, na co mi go brak :-).

Nie znoszę zimy, a właściwie zimna. Chciałabym, żeby przez cały rok była temperatura 25 stopni. Nie lubię mieć na sobie grubej kurtki, ciepłych butów i być upumplona szalikami, czpakami i rękawiczkami.

Jestem bardzo wybredna jeśli chodzi o jedzenie. Nie lubię jeść owoców czy warzyw ze skórką. Potrafię obierać mandarynki i pomarańcze z tej białej otoczki przed jedzeniem. Dużo mogłabym jeszcze wymieniać, ale póki co na tym chcę poprzestać :).

Mam nadzieję, że dzięki temu postowi poznaliście mnie troszkę bliżej.



Share:  

3 komentarze:

  1. dobrze Cię widzieć pięknoto!

    OdpowiedzUsuń
  2. Taka właśnie jesteś i mimo braku tego cholernego czasu robisz coś dla siebie i innych, tak trzymać :* :* :*

    OdpowiedzUsuń

A Ty?! Co o tym myślisz? - napisz :-)