niedziela, 15 stycznia 2012

,

Nails


Witajcie! Nie ma nic gorszego niż przeziębienie w weekend...wtedy energia zupełnie odpływa. Nieustannie męczy mnie katar, którego nie mogę zwalczyć...no ale nie o tym chciałam pisać;-).

Dziś troszkę o lakierach...przyznaję, że mam pomalowane paznokcie codziennie. Ta czynność weszła mi w nawyk jak jedzenie czy picie...brak koloru na moich paznokciach może sugerować, że  dzieje się coś niedobrego w moim życiu:P.

Radzę poszaleć z kolorami...bo na wiosnę / lato po raz kolejnym trendem są naturalne paznokcie, korzystajmy póki możemy!






Ja do efektu nude używam lakieru firmy Alessando, jednak bardziej podoba mi się efekt ze zdjęcia reklamowego niż od tego jaki jest w rzeczywistości, ale ostatecznie mnie zadowala!

W tym sezonie królują metaliczne kolory, ja kupiłam sobie taki metaliczny złoty w H&M, który idealnie pasuje do moich brązowych ciuchów.  Nie zapominajmy również o brązach i szarościach!



Ombre Manicure... to sposób malowania paznokci, który polega na cieniowaniu. Możemy cieniować bezpośrednio paznokieć i efekt będzie jak poniżej...

 


Myślę, że tak pomalowane paznokcie wymagają profesjonalisty, albo zestawu Alessandro Go Magic Twist. 

 

Taki zestaw możecie kupić w tym, o to sklepie internetowym http://sklep.looksus.pl/alessandro-magic-twist-blue-chip-p-458.html Ja już swój zestaw zamówiłam, jak go przetestuje to na pewno coś napiszę.

Ombre Manicure to nie tylko cieniowanie bezpośrednio paznokcia, ale również wszystkich paznokci. Najlepiej jeśli używać będziemy lakierów z jednej "rodziny". Zaczynamy od kciuki, malujemy go najjaśniejszym kolorem...potem stopniowo przechodzimy do ciemniejszego na kolejnych paznokciach. Lubię tak eksperymentować, dodaje to trochę życia nudnym paznokciom. 

W tym sezonie czerwony został zastąpiony pomarańczem, dzięki temu możemy wykonać Skittle Manicure, czyli manicure w odważnych kolorach, takich jak Beyonce. 

Share:  

4 komentarze:

  1. ja zmieniam kolor swoich paznokci tak co dwa-trzy dni:) teraz jestem w trakcie terapii odżywką Eveline i szlak mnie trafia, ponieważ paznokcie pomalowane mam tylko odżywką i przez to są takie nijakie...nie mogę się przyzwyczaić...

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam malować paznokcie ! Lubię jaskrawe kolory , ale różne odcienie brązu czy coś też lubię ale rzadko na takie kolory maluję paznokcie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. mam zadbane paznokcie, ale nawyku ich malowania wciąż nie mogę wypracować. właściwie pomalowane paznokcie kojarzą mi się z jakimś wyjściem, kolacją, ważnym spotkaniem A POWINNO BYĆ CODZIENNOŚCIĄ jak u Ciebie. a to chyba tylko dla tego, że nie lubię czynności zmywania paznokci... która prędzej czy później jest nieunikniona :(


    pozdr. AL / Alice! wake up!

    OdpowiedzUsuń
  4. ojej tzn., że malowanie pazurków na wiosnę już nie będzie modne:(? A ja tak lubię kupowac lakiery, kolekcjonowac je i malować:D Ja i tak będę malowała paznokcie wbrew temu co dyktują trendy.

    OdpowiedzUsuń

A Ty?! Co o tym myślisz? - napisz :-)