poniedziałek, 12 września 2011

,

Recenzja Kosmetyków Hean


Witajcie;-). Zleciał kolejny, ciepły i wakacyjny weekend...a ja mam dla Was opinie kosmetyków Hean, ale zanim do nich przejdę to parę słów. Przede wszystkich chciałam na początku zaznaczyć, że moje opinie są niezależne i fakt, że otrzymuję kosmetyki do testowania za darmo w żaden sposób nie wpływa na moje zdanie o nich. Jestem bezstronna, niezależna i szczera. 

Firma Hean od 1981 roku zajmuje się produkcją i sprzedażą kosmetyków, nie tylko tych typowo makijażowych, ale również do pielęgnacji ciała. W ofercie możemy znaleźć między innymi: błyszczyki, tusze, podkłady, bazy pod makijaż, peelingi czy kremy do rąk. Firma posiada własne zaplecze laboratoryjne w którym specjaliści opracowują receptury kosmetyków. Myślę, że bardzo ważną rzeczą jest to, że kosmetyki Firmy Hean nie są testowane na zwierzętach, ten fakt bardzo mnie cieszy. 

Kosmetyki można nabyć na stronie internetowej https://www.hean.pl minimalna wartość zamówienia to 25 zł. Ceny są przystępne. Do końca września jest promocja, do zamówień powyżej 35 zł dostaje się prezent. Na stronie również możemy pozyskać informacje w jakich drogeriach możemy nabyć kosmetyki. Kosmetyki są dostępne w 2 000 sklepach na terenie Polski. 



Zaczniemy od błyszczyków do ust. Jakiś czas temu porzuciłam błyszczyki na rzecz pomadek, ale po przetestowaniu tych dwóch powróciła mi miłość do nich. Teraz zresztą tak jak dawniej staram się z nimi nie rozstawać. Wiadomo, że błyszczyki nie należą do trwałych kosmetyków, więc warto mieć je pod ręką.Do przetestowania dostałam dwa kolory

Color ObseSsion - 41 Delicate Mousse


Colour ObseSsion + 46 Fantasy Rose

Błyszczyki Colour ObseSsion są dostępne w ośmiu kolorach. Zawierają woski Caranuba, pszczeli i olejek makadamia. Co więcej błyszczyki zawierają kosmetinę, która ma za zadanie uwydatnić Nasze usta. 


Zadaniem błyszczyka Colour ObseSsion jest przede wszystkich:

  • uwydatnić usta, efekt 3D
  • nawilżyć,
  • zapobiega starzeniu się naskórka.
Moje odczucia:

Błyszczyk ma fajne poręczne opakowanie. Aplikacja jest bardzo łatwa, na aplikatorze znajduje się niewielka ilość błyszczyku. To dobrze, bo jak to czasem bywa od nadmiaru mamy całe opakowanie klejące. Błyszczyk ma dość delikatny zapach i zawiera delikatne, świecące drobinki. 


Efekt: wydaję mi się, że powiększa optycznie usta, ze względu na ilość świecących drobinek. Dwa pierwsze zdjęcia przedstawiają Lip Gloss o kolorze 41, zdjęcia poniżej nr 46. Kolory są naprawdę delikatne i świetnie nadają się na co dzień. Nie przepadam za jasnymi błyszczykami bo są często perłowe i usta robią się prawie białe, ale w przypadku koloru 41 jest inaczej, co możecie ocenić sami. 



Do przetestowania dostałam wypiekane cienie do powiek do stosowania zarówno na sucho jak i mokro. Na samym początku urzekł mnie ten niebieski kolor, jednak po nałożeniu tego zielonkawego czy turkusowego zmieniłam zupełnie zdanie. Cienie są dostępne w 9 odcieniach, są zupełnie bez zapachu. Mam zastrzeżenia do ich trwałości przy stosowaniu na sucho. Nakładałam je na powiekę bez żadnej bazy, chciałam sprawdzić ich trwałość. Przy stosowaniu na sucho cień nie utrzymuje się na powiece cały dzień, zmywa się i troszkę się zbiera nad powieką. Jednak efekt jest bardziej zadowalający przy aplikacji na mokro. Przede wszystkim kolor jest bardziej intensywny i dłużej się trzyma. Możemy śmiało gdzieś wyjść i nie martwić się o Nasz makijaż.  

Colour Celebration - 282 Sparkle Night


Na pierwszych dwóch zdjęciach aplikowałam cień na sucho, na zdjęciach poniżej na mokro.


Colour Celebration - 284 Turquoise


Pierwsze dwa zdjęcia przedstawiają aplikację na sucho, dwa pozostałe na mokro.


Cena 10,99 zł 


W ofercie Firmy Hean mamy różne rodzaje lakierów czy odżywek. Do przetestowania dostałam lakiery z linii Colour ObseSsion. Mamy do wyboru 16 kolorów lakierów w 7 ml słoiczkach. Ważne jest to, że lakiery nie zawierają toluenu i formaldehydu. Stale maluję paznokcie i staram się wybierać takie lakiery, które będą najmniej szkodliwe dla mnie. Toluen jest to rodzaj rozpuszczalnika i jest szkodliwy może nie tyle dla paznokcia, bo podczas malowania wyparowuje, ale dla naszego układu oddechowego czy krwionośnego. Nie wiem czy zauważyłyście, ale lakiery dawniej pachniały bardziej intensywnie. Natomiast formaldehyd lub inaczej aldehyd metylowy lub mrówkowy jest to związek chemiczny, który występuje w środowisku i taka ilość nie jest szkodliwa dla naszego organizmu, dopiero formaldehyd uzyskany na potrzeby przemysłowe. przede wszystkim drażni błony śluzowe i uszkadza układ oddechowy. Mam taką tendencję, że paznokcie maluję na noc i staram się wywietrzyć pokój, ale dla bezpieczeństwa sięgam po lakiery pozbawione tych związków chemicznych. 

Przejdźmy do tego co o lakierach pisze producent:

Formuła lakierów Colour Obsession - efekt HIGH GLOSS & LONG WEAR - zapewnia:
  • równomierną aplikację bez smug, 
  • szybkie wysychanie lakieru na paznokciach,
  • dobre krycie przy pierwszej aplikacji,
  • powstanie elastycznej warstwy - nie pęka i nie odpryskuje,
  • trwałość lakieru na paznokciach do 5 dni, 
  • wyjątkowy połysk – bez dodatkowego użycia preparatu nabłyszczającego.

Nie zgadzam się z tym, że lakier aplikuje się bez smug. Lakier czerwony kryje po pierwszej warstwie. Lakier zielony po dwóch warstwach. Lakiery z tej linii nie są matowe i w jakimś stopniu połysk pozostawiają. Nie zaliczyłabym tych lakierów do szybkoschnących, bo na całkowite wyschnięcie trzeba poczekać 3 - 4 minuty. Na trzeci dzień od aplikacji pojawiły się drobne odpryski, które się zwiększyły w czwartym dniu. Ja tak średnio maluję paznokcie co 3 dni, więc dla mnie to okey. Trwałość lakieru zależy od kondycji paznokci. 

Colour ObseSion - 495 Soczysta Limonka Fluo



Colour ObseSsion - 453 Czerwień






Cena za 7ml 4,99 zł
Link do produktu http://www.hean.pl/product.php?id_product=932&id_category=51&

Share:  

24 komentarze:

  1. Świetny blog! Zapraszam do udziału w moim konkursie. Do wygrania torba z nowej kolekcji New Yorkera, oraz bony zakupowe:)

    http://sentimentallady.blogspot.com/2011/09/giveaway-konkurs.html

    OdpowiedzUsuń
  2. dziękuję ;) ten pierwszy cień, ma całkiem ładną barwę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Błyszczyki mają ładne kolory.
    P.S. To czekaj na następne promocje w Sephorze i tez może kupisz taki lakier :))

    OdpowiedzUsuń
  4. usta,paznokcie,Twoje rzęsy!<3
    dziękuje dziękuje!:*

    OdpowiedzUsuń
  5. Zielony lakier super! :)
    Zapraszam:

    kjyoshee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Zielony lakier ma świetny kolor =)

    OdpowiedzUsuń
  7. błyszczyki wyglądają bardzo cukierkowo. lubię takie odcienie, a że jestem lakieroholiczką to ten zielony, shrekowaty dla mnie jest genialny!
    cieszę się, że tu trafiłam :D obserwuję i zachęcam do tego samego.
    pozdrawiam.
    MadameBijou

    OdpowiedzUsuń
  8. ślicznie wyglądają te błyszczyki na Twoich ustach!

    OdpowiedzUsuń
  9. Na błyszczyk chętnie się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Kochana świetna, precyzyjna i ciekawa recenzja! Też za niedługo będę pisała o tych produktach, muszę Ci powiedzieć, że dostałam takie same! Mam nadzieję, że moja recenzja będzie chociaż w połowie tak ciekawa jak Twoja!

    Odpisałam Ci już u siebie na Twój wczorajszy komentarz, ale napiszę jeszcze tu. Wiesz u mnie nie dzieje się nic nowego, czas do piątku mam wypełniony nauką, ale na weekendzie planuję dodanie nowego posta. Nawet może uda mi się go zamieścić w piątek, jak wrócę z egzaminu to coś naskrobię. Trzymaj za mnie kciuki! A co u Ciebie słychać kochana nowego?

    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  11. błyszczyki są super :D sama miałam jeden i jestem z niego bardzo zadowolona:D

    OdpowiedzUsuń
  12. Takimi lakierami i błyszczykami to bym nie pogardziła : )


    + zapraszam : )

    OdpowiedzUsuń
  13. koloor pierwszego lakieru jest swietny ! ;)
    p.s ja tez czesto zapominam zalozyc te dodatki ^^

    OdpowiedzUsuń
  14. od 2 miesiecy uzywam odrzywki firmy hally hensen czy jakos tak i nei rozdwajaja mi sie i rosna jak szalone heheheh :D wlasnei sie zastanawiam czy nie zrobic malego rozdania :p

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja też mam taką nadzieję! ;) Oby lato trwało jak najdłużej... :) śliczne te błyszczyki.

    OdpowiedzUsuń
  16. a mi sie tragiczne zrobily jak pracowalam w klinice stomatlogicznej caly czas mycie rak i dezynfekcja non top teraz mi naszczescie powrocily do zywych ehhe

    OdpowiedzUsuń
  17. pięknie prezentują się te cienie na Twoich powiekach :)

    OdpowiedzUsuń
  18. usta prezentują się ślicznie :)

    OdpowiedzUsuń
  19. boskie cienie!!:D:D:D ja dostałam biały i ginger, trafili z gingerem w moje gusta :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetna sprawa z tymi błyszczykami. Mam nadzieję, że nie będą odłazić tak szybko, jak moje poprzednie :P

    OdpowiedzUsuń

A Ty?! Co o tym myślisz? - napisz :-)