piątek, 2 września 2011

,

Going Gold...


Witajcie! Jakieś dwa dni temu rozpoczęłam temat dotyczący opalania to pozwoliłam sobie go kontynuować, a raczej zamknąć. Chciałam troszkę popisać o moich ulubionych kosmetykach, które rozświetlają i podkreślają opaleniznę.

Olejek brązujący Sephora


Pozwoliłam sobie skorzystać ze zdjęcia internetowego, bo jak widzicie po pierwszym zdjęciu mój olejek jest już na wyczerpaniu;-). Miałam go ponad dwa lata, także jest bardzo wydajny. Jest to olejek przeznaczony do ciała i włosów. Ja używam go jedynie na ciało, bo po nałożeniu na włosy wyglądają jak przetłuszczone. Bardzo ładnie nabłyszcza i ma najwięcej złotych drobinek spośród tych trzech produktów. Przyznaję, że brudzi ubrania, ale nie ma problemu z usunięciem zabrudzeń. Po zaaplikowaniu go na ciało powoduje, że skóra wygląda jak opalona. Żeby go zmyć ze skóry wystarczy użyć ciepłej wody i mydła.

Cena ok 50 zł za 125 ml.

Olejek do ciała z serii Skin So Soft firmy Avon


Jest to olejek do ciała ze złotymi drobinkami. Ma zdecydowanie mniejszą ilość drobinek niż ten z Sephory. Nie barwi skóry, raczej ją natłuszcza pozostawiając ją świecącą. Podejrzewam, że ma odrobinę alkoholu, bo bardzo szybko wysycha i przesusza skórę. Nie brudzi ubrań, dla niektórych to pewnie wielki plus;-). Ładnie podkreśla opaleniznę. Ten produkt poznałam dopiero tego lata i jak widać nie zużyłam jego za wiele.

Cena ok. 12 zł za 150 ml. 

Balsam z Poświatą firmy Kolastyna


Ten balsam używam już od paru lat. Zawiera nie tylko złote drobinki, ale także ekstrakt z orzecha włoskiego, który przedłuża opaleniznę oraz olej sojowy, który ma za zadanie wygładzić i nawilżyć skórę. Sprawia, że skóra po aplikacji ma piękny wygląd, a drobinki pięknie się mienią w słońcu. W niewielkim stopniu brudzi odzież, szczególnie bieliznę. Zapach tego balsamu zdecydowanie przypomina mi o lecie i wakacjach.

Cena ok. 13 - 14 zł za 150 ml. 

Miłych snów i do jutra:*


Share:  

10 komentarzy:

  1. skusze sie na 1 i na 3 na pewno:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak ja bym chciała iść na plażę i pokąpać się trochę w słońcu... przy obecnej pogodzie można liczyć jedynie na solarium ;< Ta pogoda faktycznie nie sprzyja dobremu samopoczuciu, ale mimo wszystko trzeba myśleć pozytywnie ! Jeżeli dopadnie Cię któregoś dnia jesienna chandra, zawsze możesz napisać do mnie, adres mojego maila już znasz :) :*

    OdpowiedzUsuń
  3. olejek z sephory hmm, to chyba dobry kosmetyk dla mnie. muszę się poważnie zastanowić nad sprawieniem sobie go.

    xoxo, t.

    OdpowiedzUsuń
  4. Już od jakiegoś czasu czaję sie na ten olejek z Sephory i chyba sie na niego skusze:) Zastanawia mnie tylko, czy dobrze sie wchłania i jak to jest z brudzeniem ubrań. Będę wdzięczna za odpowiedź. Pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
  5. ten olejek z Sephory mnie kusi :))
    Ale mam jeszcze swój z The Body Shop ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Skoro zapach balsamu przypomina Ci o wakacjach, to ja z wielką chęcią skorzystam! Uważam że nawet cena balsamu jest bardzo korzystna. Pozdrawiam ciepło!

    PS. U nas nowa bohaterka, zachęcamy do odwiedzin! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Szczerze powiedziawszy to nie słyszałam o żadnym z tych kosmetyków, ale jak tylko nabędę opaleniznę to pomyślę nad którymś z nich. Najbardziej intryguje mnie ten olejek z Sephory i chyba się skuszę na niego!

    Buziaki kochana i życzę Ci udanego tygodnia!

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię kosmetyki z drobinkami za to, że ładnie się 'iskrzą' i udają opaleniznę przez cały rok.

    OdpowiedzUsuń
  9. mam ten olejek z Avonu i mnie osobiście doprowadza do szału. nie lubię się kleić a po nim tak właśnie się czuję. jak bym była niedomyta :) poza tym nie nawilża, a drobinek jest mało - efekt dlatego jak dla mnie za słaby. a przy tym jest niestety wydajny...

    OdpowiedzUsuń

A Ty?! Co o tym myślisz? - napisz :-)