wtorek, 21 czerwca 2011

,

VibraLash Mascara vs Lash Architect 4D


Witajcie! Dziś o tuszach do rzęs:-). Pojedynek VibraLash Mascara vs Lash Architect 4D

Nazwa: VibraLash

Firma: IsaDora

Cena: ok. 80 zł

VibraLash jest to maskara z wibrującą szczoteczką, posiada trzy prędkości. Automatyczna szczoteczka ma za zadanie pomalować rzęsy dzięki wibracjom. Niestety, nie możemy na to liczyć, te drgania przeszkadzają, a nie pomagają, ponieważ szczoteczka w niewielkim stopniu się porusza. Bardziej te drgania czuć na ręce niż na rzęsach. Tusz w sam w sobie nie jest zły, bo dobrze się trzyma i łatwo zmywa. Jednak wolę jak szczoteczka ma dłuższe włókna sylikonowe niż ta.  Nie zdecyduję się na kolejny zakup. 


 Nazwa: Lash Architect 4 D

Firma: Loreal

Cena: 39,99 zł (promocja)

Maskara ma spowodować, że nasze rzęsy będą wyglądać jak sztuczne. Nie wiem czy to ma działać na plus ;-). Dość krótko używam tego tuszu, ale nie podoba mi się szczoteczka, ponieważ jest troszkę pod skosem. Dodatkowo gromadzi się na niej dużo tuszu i przez to rzęsy robią się takie oblepione. Przed nałożeniem proponuję zdjąć nadmiar chusteczką higieniczną. Tusz bardzo szybko wysycha, co utrudnia nałożenie dodatkowej warstwy.  Słabo oceniam tą maskarę. Z Loreal'a można wybrać znacznie lepszy tusz niż ten np. Million Lashes Mascara

Share:  

11 komentarzy:

  1. ja sie cos nie moge przekonac do isadorki niewiem czemu :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolory pazurków ładne, ale sam ich kształt już gorzej :D co do tuszów- hm, kolorowe to kwestia gustu, ale czarny to podstawa. Widzę, że nawet w tak wysokich cenach, jak u Ciebie, zdarzają się słabsze tuszki :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam nadzieję, że uda mi się tam dostać :)
    A.

    OdpowiedzUsuń
  4. zapraszam do konkursu na moim blogu :) do wygrania para butów którą sama możesz wybrać! :D

    OdpowiedzUsuń
  5. własnie nie da się głowy do góry :(
    :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Najbardziej imponująco to prezentuje się opakowanie, zwłaszcza tej 4D ;D A powiem Ci, ze ja od dłuższego czasu jestem wierna tej MaxFactor, w czarno złotym opakowaniu - nie pamiętam nazwy. W ogóle uwielbiam ich kosmetyki :)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakoś , nie przepadam za kosmetykami . Za młada szczeniara ze mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  8. dzięki za recenzje dzięki Tobie nie wydam 80zł na zbędny bajer (drgająca szczoteczka) a kusiło mnie bardzo

    OdpowiedzUsuń
  9. ja jestem wierna tuszom za dychę ;D są dla mnie najlepsze :) ile razy kupię jakiś drogi to coś w nim jest nie tak :)

    OdpowiedzUsuń

A Ty?! Co o tym myślisz? - napisz :-)