niedziela, 23 kwietnia 2017

,

Ogrodniczki


Ogrodniczki trochę w innym wydaniu niż w wersji sportowej. Stałam się wielką fanką ogrodniczek! Czuję się w nich bardzo komfortowo, osobiście nie przepadam za spodniami, ale te rządzą ❤.

Płaszcz Mosquito

Ogrodniczki Stradivarius

Koszula H&M

Choker Wishbone

Torebka SinSay

Pompon SinSay.com

Botki CCC










 

poniedziałek, 17 kwietnia 2017

Święta w obiektywie


Święta, święta i po świętach... 

Przyznaję się że w tym roku roku nie było u mnie żadnych gigantycznych przygotowań. Wszystko udało się zrobić w dwa dni. Nie ukrywam, że cieszę się, że już po świętach, bo czuję się lekko przejedzona...a już od jutra wracam do swojej diety i aktywności fizycznej, co mnie bardzo cieszy.

Co prawda nie czułam przedświątecznej gorączki, ale zwariowałam na punkcie zajączków czy tam króliczków. 

Moją miłość rozbudziły zajączki w Starym Browarze, które są limitowane i w ograniczonej ilości do kupienia.




Poświęciłam dwa poranki na stanie w kolejce, żeby kupić zajączki.


Tak prezentuje się moja kolekcja - biały z 2015 roku, metaliczny z 2016 roku oraz aksamitny z 2017 roku.


Oczywiście nie mogę nie pochwalić się filmikiem, w roli głównej z moim pupilem 😀.


video

Teraz trochę o słodkościach...


Przez cały post nie jadłam czekolady, wiem że to żaden wyczyn, ale z wielką przyjemnością wyczekiwałam świątecznych słodkości, które sama przygotowałam.





Upiekłam babkę kokosowo-ryżową, babkę dwukolorową, keksa, chałkę z migdałami i rodzynkami i sernik wiedeński.


 Nie mogło też się obyć bez mojego kultowego koszyka...


a jak mania zajączkowa to...




niedziela, 16 kwietnia 2017

niedziela, 9 kwietnia 2017

,

Barwiący olejek do ust


Skusiłam się na kupno barwiącego olejku do ust 8 w 1 od firmy Eveline Cosmetics. Nie jestem fanką błyszczyków, zdecydowanie bardziej wolę pomadki, ale przekonał mnie ten róż na opakowaniu 💋.

Przygotowując ten wpis zobaczyłam, że Eveline Cosmetics ma jeszcze jeden bardzo podobny błyszczyk - Precious Oils Lips Elixir 8 w 1, czyli po prostu olejek. Nie wiem czemu, ale na oficjalnej stronie Eveline Cosmetics nie mogłam odnaleźć produktu - All Day Lip Care Oil Tint - będącego przedmiotem mojej recenzji.

No to zaczynamy!

All Day Lip Care Oil Tint
Eveline Cosmetics



Pojemność: 7 ml

Cena: ok. 16,00 PLN

Od producenta

Barwiący olejek do ust to rewolucyjne połączenie głębokiego nawilżającego olejku do ust z pigmentami nadającymi kolor. Wyjątkowa moc naturalnych olejków roślinnych (kokosowego, arganowego, lnca lnchi, z awokado, marula i z oliwek), odżywia, regeneruje i pielęgnuje. 

Kolagen, zawarty w formule kosmetyku, powiększa usta i poprawia ich kontur. Witaminy A, E i F odmładzają usta, spłycają zmarszczki i zapobiegają powstaniu nowych.

Kolor, zamknięty w olejku, uaktywnia się w kontakcie z ustami i wchodzi w interakcję z ich naturalnym kolorem, dając spektakularny efekt. Naturalne filtry chronią skórę ust przed niską temperaturą, słońcem i wiatrem. Polecany do suchych i spierzchniętych ust.

Efekt: głęboko nawilżone, zadbane, zmysłowe i kuszące usta. Uniwersalny kolor doskonale sprawdza się w przypadku każdego odcienia ust.

8 w 1:
  1. długotrwale barwi usta,
  2. nawilża,
  3. powiększa,
  4. wygładza,
  5. ujędrnia,
  6. niweluje zmarszczki,
  7. poprawia kontur,
  8. chroni przed słońcem, wiatrem i mrozem.
Stosowanie: Nakładaj olejek kilkukrotnie w ciągu dnia, aby cieszyć się gładkimi i nawilżonymi ustami w zmysłowym kolorze. Spektakularny efekt w ciągu 1 minuty (potwierdzone badaniem konsumenckim na wybranej grupie kobiet przez 2 tygodnie).
 
Moja opinia:


Olejek zapakowany jest w złoty kartonik, w którym jest różowa buteleczka. Różowa jest dlatego, ponieważ wybrałam kolor 05 SWEET PINK.

Buteleczka jest 7 ml i po otwarciu olejek możemy stosować przez kolejne 18 miesięcy. Aplikator jest dość mały i umożliwia precyzyjne nałożenie olejku.


Olejek jest niemalże przezroczysty, kolor pojawia się na ustach dopiero po chwili. Nie dziwię się, że błyszczyk jest kolejnym produktem X w 1, ponieważ Eveline Cosmetics ma to do siebie, że tworzy takie kosmetyki. Chciałabym się odnieść do każdej z 8 cech tego produktu.

Długotrwale barwi usta - zdecydowanie mogę się z tym zgodzić, ponieważ pomimo tego, że olejek zejdzie z ust i nie daje już im połysku to kolor wciąż jest widoczny.

Nawilża - tu się nie zgodzę, a wręcz przesusza usta! Olejek natłuszcza, ale nie nawilża. Po kupieniu stosowałam go dość intensywnie i miałam tak spierzchnięte usta, że skóra zaczęła mi się złuszczać. Początkowo nie widziałam, od czego. Myślałam, że od niskiej temperatury na dworze, dopiero po kolejnych aplikacjach powiązałam fakty.

Powiększa - nic z tych rzeczy, tyle w tej kwestii.

Wygładza - raczej nie, bo usta zrobiły mi się suche, a jak są suche to gładkie nie są 😉.

Ujędrnia - nic mi o tym nie wiadomo.
 
Niweluje zmarszczki - nie zauważyłam, że redukuje zmarszczki, może dlatego, że nie zauważyłam, że mam zmarszczki na ustach.

Poprawia kontur - chyba każdy produkt, która nadaje kolor ustom to poprawia ich kontur, bo zarysowujemy go kolorowym kosmetykiem.

Chroni przed słońcem, wiatrem i mrozem - właściwie nie wiem, jak mam się do tego ustosunkować. Może i chroni, ale ja nie zauważyłam.
  
Podsumowując,  8 w 1 jest zdecydowanie na wyrost. Szerze to zaprzestałam stosowanie tego olejku, ponieważ niesamowicie wysusza mi usta. Czytałam też różne opinie na jego temat i nie wszystkie dziewczyny skarżyły się na to, więc może nie jest on dedykowany do moich ust.

Poniżej fotki, jak olejek prezentuje się na usteczkach 👄.





wtorek, 4 kwietnia 2017

Lody Molekularne

Zrobiło się ciepło i nic tylko lody...i lody...

Dziś przenoszę Was w miejsce, gdzie serwują nie tylko najlepsze lody w Poznaniu, ale najlepsze lody w ogóle 😃😋!




ul. Woźna 18
Poznań
 FB

Jest to druga lokalizacja Mariny...kawiarnia przeniosła się z okolic starego Dworca PKS na Stary Rynek.Nie ukrywam, że poprzednia lokalizacja bardziej mi odpowiadała z tego względu, że miałam zdecydowanie bliżej i lokal był bardziej klimatyczny. Większa przestrzeń, więcej stolików i duże okna robiły swoje.

Nie będzie o wystroju, tylko o lodach, bo w końcu to lodziarnia 😋.

Źródło: https://www.facebook.com/pg/marinan2poznan/photos/?ref=page_internal
W Marinie lody są przygotowane przy pomocy ciekłego azotu i dzięki temu smakują trochę inaczej niż w tradycyjnych lodziarniach.

Lody przygotowywane są na miejscu, więc chwilkę na nie trzeba zaczekać. Jedna porcja (75g) kosztuje 5,00 PLN. Cena jest adekwatna do smaku i do ilości. Przy czym, osobiście wolałabym mniejsze porcje, ponieważ mogłabym spróbować więcej smaków niż tylko dwa.

Jeśli chodzi o smaki to do wyboru zawsze jest kilka, w tym wegańskie. Lody możemy zjeść w wafelku albo w kubeczku. O tym jaki smak będzie w danym dniu możecie zobaczyć na fb.

Lody smakują doskonale...na samą myśl o nich ślinka mi cieknie.

Oprócz lodów możemy też w Marinie napić się dobrej kawy. Lubię połączenie zimnych lodów i ciepłej kawy - deser idealny 💜.




Minusem jest na pewno to, że o stolik nie jest łatwo. Przyczynia się też do tego niewielka ilość stolików i ilość osób chętnych na lody.

Płatności w Marinie tylko gotówką, co też uważam za minus w dobie transakcji bezgotówkowych.

Szczerze polecam lody, jeśli tylko będziecie w Poznaniu to koniecznie spróbujcie!

niedziela, 2 kwietnia 2017

Pompon


Ten sezon wiosenno - letni zdecydowanie będzie należał do mnie. Nie dość, że wszystko w sklepach jest różowe to do tego jeszcze futrzane! Ilość pomponów nieustannie mi przybywa, teraz do mojej kolekcji doszły buty, które pokochałam od pierwszego wejrzenia 💓.

Katana H&M

Spodnie Sinsay

Koszula Bershka

Buty Blink

Torebka Deichmann

Pompon Sinsay

Pompon (broszka) Tally-weijl